Chciałbym podzielić się z Tobą radością żeglowania na Czardaszu, a także moim doświadczeniem. Moja oferta jest prosta i przejrzysta:
Moja łódeczka jest niewielka, co powoduje pewną specyfikę moich rejsów – mianowicie pływasz w małej załodze. Wcale nie będzie nam ciaśniej we czwórkę niż w 10 osób na 15- to metrowej łajbie. Niesie to w zamian szereg korzyści: w małej grupie łatwiej się integrować i dogadywać, mam możliwość indywidualnego podejścia przy szkoleniu, więcej też czasu spędzisz za sterem, a podczas samotnych wacht, zwłaszcza w nocy poczujesz się jakbyś był na swojej łódce sam. Dlatego moje rejsy przyciągają też przyszłych armatorów, którzy planują zakup jachtu podobnej wielkości – tańszego w utrzymaniu a dającego możliwość wygodnego mieszkania 1-2 osobom. Na Czardaszu będziesz miał okazję zobaczyć jakie są uroki posiadania i utrzymania własnego jachtu czy wręcz mieszkania na nim.
- Twój wiek i doświadczenie nie mają znaczenia. Lubię pływać z początkującymi żeglarzami, którzy mają często większy zapał i chęć zdobywania wiedzy, bywa że są najsilniejszym ogniwem w załodze. Jeśli widzę potencjał w żeglarzu to szkolenie daje mi dużo satysfakcji.
- Rejsy nastawione są na szkolenie i pływanie a nie imprezowanie. Na Czardaszu nie nadużywamy alkoholu (a na morzu obowiązuje całkowity zakaz spożywania).
- Chętnie pokażę działanie samosteru wiatrowego, na jachcie jest też sekstant, jeśli chcesz spróbować astronawigacji. Polecam jednakże mieć już wcześniej jakąś wiedzę o nawigacji klasycznej.
- Preferuję podział na 3 godzinne wachty. Jest to optymalny czas, żeby nacieszyć się sterowaniem i dać odpowiednią ilość czasu reszcie załogi na odpoczynek.
- wachty są 1-osobowe. Bez obaw – nie zostaniesz w sytuacji, która Cię przerośnie, jesteś pod moim stałym nadzorem i wsparciem podwachty.
- Trudno jest w tygodniowym rejsie z 2-3 noclegami w porcie wejść w tryb wacht kambuzowych, w związku z tym kambuz prowadzi kapitan (przy mile widzianej pomocy załogi).
- Dbamy o dobrą atmoferę i kulturę na pokładzie, staramy się też nie przeklinać, czego bardzo nie lubię.
W dniu rozpoczęcia rejsu spotykamy się na pokładzie w godzinach 12.00 – 13.00. Startujemy z mariny Sienna Grobla w Gdańsku gdzie dotrzesz z dworca spacerkiem, możesz też zostawić bezpłatnie auto. Jacht jest już wcześniej zaprowiantowany i przygotowany do rejsu.
Jeśli masz preferencje żywieniowe, uprzedź mnie o tym zanim zrobię zakupy (ogarniam kuchnię wegetariańską). Rozdzielamy koje i rozpakowujemy się. Następnie odbywa się szkolenie z zakresu bezpieczeństwa, obsługi jachtu i procedur portowych.
Kolej na naradę – przeglądamy prognozy pogody i ustalamy trasę i przebieg rejsu. Uwzględniamy sugestie i preferencje załogi, ale przede wszystkim musimy dostosować się do bieżących warunków, aby jak najefektywniej wykorzystać pogodę i sprawnie zrealizować ciekawą trasę.
Nie wierz w bajki, jeśli ktoś Ci gwarantuje rejs, na przykład na Gotland za pół roku jachtem żaglowym – tutaj karty rozdaje Neptun! Dlatego na pytanie „dokąd odbędzie się rejs” mogę odpowiedzieć Ci (i to wstępnie) najwcześniej dwa dni przed terminem wypłynięcia.
W zależności od prognoz pogody, w zasięgu tygodniowego rejsu z Gdańska możliwe są następujące kierunki:
- W = Bornholm i Christianso
- NW = południowa Szwecja (Oland, Kalmarsund, Karlskrona)
- N = Gotland
- E = Kłaipeda, Liepaja
przy odrobinie szczęścia i determinacji załogi można połączyć Bornholm z południową Szwecją/ Zatoką Hano lub Gotland z Liepają/ przejściem Kalmarsundu, opłynięcie wyspy Gotland/ Oland i.t.p.
W morze wychodzimy bezzwłocznie, w dniu zamustrowania załogi (około 16.00). Na zatoce mamy czas żeby rozdzielić wachty i przygotować się do nocnej żeglugi. W tygodniowym rejsie zazwyczaj wypadają 2- 3 noce w morzu i odwiedzamy 2 do 5 zagranicznych portów. Wracając zazwyczaj udaje się spędzić ostatni nocleg na Helu. W zależności od trasy do zrobienia jest 380 – 500 Mm co daje 80 – 100 godzin stażu.
Po powrocie wystarczy, że nie zostawisz mi żadnych „pamiątek” pod materacem. Łódkę sprzątam sam. Dostaniesz opinę z rejsu honorowaną przez PZŻ, wpis do książeczki jeśli ją posiadasz i fakturę, jeśli sobie życzysz. Jeśli udało mi się namówić Cię na morski wypad najlepiej jak zadzwonisz, gdyż preferuję kontakt telefoniczny. Dla bardziej nieśmiałych jest formularz kontaktowy.